Dzieje zamku

WSTĘP
Wieki XIV i XV charakteryzowały się częstymi niepokojami społecznymi. Okres niepokojów na Śląsku, jaki nastał po zakończeniu wojen husyckich, przyczynił się do spadku poczucia bezpieczeństwa. Zespół zamkowy w Witkowie zapewniał wtedy konieczne bezpieczeństwo dla jego mieszkańców w razie nagłego napadu. Umożliwiał łatwą i sprawną obronę niewielkimi siłami. Był symbolem władzy i prestiżu. Należy podkreślić, że w średniowieczu tylko mały procent populacji zamieszkiwał w budynkach murowanych. Dlatego już samo zastosowanie budulca w formie kamienia bądź cegły podnosiło rangę zespołu.

Zdecydowana większość średniowiecznych budowli z różnych przyczyn nie zachowała się do naszych czasów w ogóle. Lub została przebudowana tak dalece, że nie może być dziś określana nazwą zamku z uwagi na całkowitą utratę obronnego charakteru. W przypadku Witkowa, od momentu jego budowy do chwili obecnej, architektoniczny charakter założenia zamkowego pozostał właściwie nienaruszony.

Konflikty wojenne, grabieże, wykorzystywanie cegieł z ruin zamkowych do innych celów czy zwykłe przebudowy były przyczyną znikania w ciągu wieków zdecydowanej większości zamków. Niemożność utrzymania dużych obiektów zamkowych spowodowała, że w licznych miejscach rozbierano je wraz z murami czy też były traktowane jako darmowe składy materiału budowlanego. Wreszcie nastąpił okres PRL w którym to dawne siedziby ziemian, odebrane ich prawowitym właścicielom na „cele społeczne”, w zdecydowanej większości po prostu niszczały. Gminy nie miały ani funduszy, ani środków ani motywacji do pielęgnowania upaństwowionych zabytków na swoim terenie.

Zamek rycerski w Witkowie należy do grupy zamków prywatnych, obejmującej tak mniejsze zamki rycerskie jak i realizowane w większej skali rezydencje feudałów. Z małych i średnich siedzib obronnych podobnych do Witkowa, na uwagę zasługuje zamek w Oporowie (łódzkie), w Dębnie (małopolskie), zamek Korzkiew (małopolskie), zamek w Rzemieniu (podkarpackie) czy baszta Halszki w Szamotułach (wielkopolskie). W tej grupie zamków można do dzisiaj zauważyć znaczną przewagę elementów obronnych nad skromnymi zazwyczaj przestrzeniami służącymi celom rezydencjonalnym.

Same wieże rycerskie na przestrzeni wieków różniły się tylko nieznacznie. Łączyły je takie cechy wspólne jak prostokątny rzut zbliżony do kwadratu, długość boku najczęściej od 10 do 20m, niewielka ilość otworów/szczelin świetlnych w dolnych kondygnacjach i malutkich okienek w górnych, mieszkalnych. Nad ostatnią kondygnacją mieszkalną stosowano zwieńczenia lżejszą konstrukcją drewnianą, szuchulcową. Był to właściwy pokład obronny wieży, szerszy od samej wieży o szerokość ganku strzelniczego, wspartego z reguły na kroksztynach. Powszechną formą przykrycia dachów były dachy namiotowe. Wnętrze wież było osiągalne przez wysoko umieszczone wejście, dostępne za pomocą drewnianych schodów. W środku nie było sklepień a stosowano stropy drewniane. O ile mur przekraczał 2m grubości, schody do komunikacji we wnętrzu były umieszczone w samym murze . W innym przypadku wykorzystywane były drewniane drabiny. Pomieszczenia przyziemia, z solidnym stropem i bez dostępu do piętra, pełniły funkcje gospodarcze. Środkowe piętra miały charakter reprezentacyjny i mieszkalny, a z pokładu blankowego, najwyższego prowadzono walkę.

W związku z tym należało by się spodziewać następujących wymiarów Wieży: 14.2m do dachu (obecnie 12m), i ca 23.5m do kalenicy (obecnie 18.5m). Korona muru obronnego znajdowała się najprawdopodobniej ok. 70cm wyżej niż obecnie. Jeśli chodzi o Budynek Bramny to metrowa szerokość jego muru pozwalała na wybudowanie na nim 2. kondygnacji. W podobnych obiektach spotyka się wyższe piętro wzniesione z lżejszego muru ryglowego.

Na wyjątkowość zespołu zamkowego w Witkowie składają się dwie rzeczy.
Pierwsza unikatowa sprawa to polichromie z XV wieku o tematyce świeckiej opiewającej etos rycerski. Cywilna tematyka polichromii (cykl o Lancelocie) pojawia się jeszcze tylko bowiem we wieży książęcej w Siedlęcinie (Jelenia Góra), i jej należy się pierwszeństwo w tym zakresie z uwagi na wielkość.
Druga ważna rzecz to stan zachowania zespołu witkowskiego w prawie niezmienionym kształcie od czasu jego powstania w XIV/XV wieku. Bez trudu można jeszcze w tej chwili odtworzyć graficznie przestrzenny układ obronny, i poznać jeden z ciekawszych przejawów ustroju społecznego wsi późnego średniowiecza, a także kulturę materialną stanu rycerskiego tego okresu.

OPIS
Sama Wieża Rycerska z Witkowa, najstarszy element zespołu, zbudowana przede wszystkim z kamieni polnych oraz cegieł, jest podpiwniczonym budynkiem zbudowanym na planie zbliżonym do kwadratu o boku ok. 11m.
Szerokość muru kamiennego wieży u podstawy wynosi 120cm. Wyposażona w piwnice i 2 kondygnacje naziemne zwieńczone dachem. Początkowo otoczona była tylko fosą i wałem obronnym, i najprawdopodobniej drewnianą palisadą. Pierwsze piętro było oddzielone od części przyziemnej ceglanym stropem tak, że jedyny dostęp do części mieszkalnej na 1. piętrze był zapewniony poprzez zewnętrzne, przylegające do wschodniej ściany, drewniane schody. W razie zagrożenia, schody po prostu palono i odcinano w ten sposób dostęp do wieży i jej obrońców.
Później zespół wzbogacił się o kamienny mur z otworami strzelniczymi, i cztery kamienne baszty. Analogicznie do innych tego typu obiektów, prawdopodobne jest też istnienie drewnianego ganku obronnego tak pomiędzy basztami jak i na szczycie samej wieży, obsadzanego przez straż zamkową. Ślady oporów kroksztynowych przy koronie murów obwodowych Wieży Zamkowej w Witkowie sugerują, że w tym obiekcie istniał pierwotnie ganek drewniany lub tzw. ryglówkowy. W wieku późniejszym, w ramach renesansowej przebudowy, zostało dodane do Wieży jeszcze jedno piętro, zbudowane z cegieł. Jako ostatni, na początku XVI wieku, przy wykorzystaniu fragmentu muru obronnego jako zewnętrznej ściany, został wzniesiony Budynek Bramny z kamieni polnych i cegieł. Gdy w XVII wieku runęła zachodnia baszta, jej część wykorzystano do rozbudowy Budynku Bramnego. Wejście do całego zespołu zamkowego zachowało się od południowej strony. Pierwotnie przez most i bramę wjazdową, nad którą to znajdowało się pomieszczenie mieszkalne z zewnętrznymi schodami, prawdopodobnie dla strażników. W XIX wieku zlikwidowano most i usypano w jego miejsce groblę. Z upływem czasu rozpadły się baszty i brama wjazdowa, a sam mur obronny zerodował do poziomu dziedzińca, i jedynie w większym fragmencie zachował się przy bramie. Fosę porosła trzcina a sztucznie usypany wał obronny uległ erozji.

W trakcie wykopalisk prowadzonych w 1978 roku, pod nadzorem prof. Edwarda Dąbrowskiego, zbadano m.in. partię stropową warstwy XIV-wiecznej. W latach 1982-1985 badania kontynuował prof. Robert Sachs, który powstanie wieży datował na drugą połowę XIV wieku, podobnie jak m.in. profesor Lech Kajzer.

W/w badania archeologiczne ujawniły m.in. ok. 666 fragmentów renesansowych kafli przedstawiających scenę ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Odnaleziono także liczne monety. Obok monet śląskich trafiono na krzyżacki brakteat guziczkowy (ok. 1410-1525), polski denar Jadwigi (1384-1386) czy miśnieński grosz Fryderyka II (1440-1465). Dokopano się licznych przedmiotów kościanych jak np. gwizdka, sześciennych kostek do gry czy piramidalnego pionu do gier planszowych. Odkryto figurki gliniane o świeckim charakterze. Militaria prezentowały: kościany orzech do kuszy, groty bełtów i strzał, oktagonalna głowica miecza czy głowica kordu (rękojeść małego miecza) w kształcie nieforemnego trapezu, datowana na pierwszą połowę XV wieku (obecnie eksponat w Muzeum Archeologiczne w Świdnicy).

Znaczna część przedmiotów wydobytych w Witkowie wskazuje na ich luksusowy charakter i wysoki poziom życia właścicieli zameczku witkowskiego.

HISTORIA WARNSDORFÓW
Kim byli właściciele i mieszkańcy zameczku w Witkowie? W 1346 roku jako właściciel majątku Wittchendorf wymieniany jest ród von Nechern. Jednak posiadłość swój najlepszy okres rozkwitu przeżyła za czasów rodziny von Warnsdorf, starego łużycko-śląsko-czesko-saksońskiego rodu szlacheckiego, znanego już od końca XII wieku. Był to jeden z najstarszych rodów rycerskich na Łużycach. 300px POL COA Warnsdorf II.svg  220x300 - Dzieje zamkuWg legendy, 24 mężów z tego rodu za rządów Fryderyka I miało wyruszyć na wojnę z saracenami, a po ich powrocie w 1190 za swoją dzielność mieli oni zostać podniesieni do stanu rycerskiego i miał być im nadany herb: biały półksiężyc i gwiazda na niebieskim tle.

Herb rodowy von Warnsdorfów był niemal identyczny z herbem Leliwa, także w kolorystycznych odmianach figur. Najstarsi przedstawiciele rodu Leliwitów żyli około 1287 r. w okolicy Krakowa i Tarnowa, tworząc tam wielkomagnacką rodzinę Tarnowskich ( zamek Tarnowskich w Rzemieniu przypomina też wieżę rycerską w Witkowie). Na Śląsku żył z kolei ród v. Tarnau, który badacze niemieccy wywodzili z „prastarej śląskiej szlachty” i wiązali z polskim herbem Leliwa. 

Herb von Warnsdorfów, wraz z 60 herbami innych znamienitych śląskich rodów szlacheckich, występuje m.in. na witrażu w jednym z północnych okien prezbiterium kościoła Mariackiego w Legnicy, dawnego kościoła dworskiego. Witraże, wykonane w 1905/6 r., upamiętniają znane osoby i rody, oraz zdarzenia z historii religii, kościoła i Śląska.bbd84f54c4c0f655782bd89af01abafe 161x300 - Dzieje zamku

Wg p. mgr. Małgorzaty Stankiewicz, autorki nieopublikowanej monografii rodu von Warnsdorf, rodzina pojawiła się na terenie północnego Śląska wraz z falą masowo napływających tu po połowie XIII w. niemieckich, niezamożnych rycerzy.  Wędrowali wtedy przeważnie ludzie młodzi, najczęściej jeszcze nieżonaci, starając się dostać na któryś z dworów książęcych. Śluby z miejscowymi pannami z polskich rodów przyczyniały się do słowiańskiego charakter niektórych imion, wśród pierwszych Warnsdorfów było to np. imię Jeszko czy nieco później Stibor. W tym czasie w księstwie żagańskim rządzili jeszcze Piastowie śląscy, i obecność polskiej kultury powodowała, że napływowa ludność ulegała częściowej polonizacji. Rycerze osiadali się szczególnie chętnie w księstwie głogowskim, a po jego rozpadzie przy książętach żagańsko-szprotawskim i ścinawskim, gdzie wiernie służyli otrzymując liczne nadania i zaszczyty. Warnsdorfowie „wżeniając się” w bogatsze rody należące do otoczenia księcia Jana II Żagańskiego, byli obecni w okolicach Żagania, Szprotawy i Kożuchowa, i należeli tu do najstarszych rodów obok Nechernów, Nostitzów, Rechenbergów czy Kittlitzów, z którymi byli spowinowaceni poprzez małżeństwa. W ciągu XIII-XIV w. stali się jednym z bardziej wpływowych i znamienitych rodów śląskich i łużyckich. Ostatni ich znany męski potomek linii śląskiej zmarł w 1796 r. 

A.D. 1379 Warnsdorfowie sprzedali należące do nich dobra w Karczówce pod Żaganiem, możliwe jest że wykorzystali te fundusze na zakup wsi Wittgendorf (Witków). Witków był w posiadaniu Warnsdorfów najprawdopodobniej jeszcze przed 1400 rokiem. Początkowo jako własność trzech braci: Franczka, Nickela i Hansa.

A.D. 1409 „Ritter Frantzko v.Warensdorff”, wraz z bratem Nickelem, wyjechał na Pomorze by wziąć udział w wojnie Zakonu Krzyżackiego z Polską 1409-1411. Po zakończeniu wojny uczestniczył po stronie Zakonu Krzyżackiego w pertraktacjach z Polską w sprawie rozejmu, niekorzystnych aspektów pokoju toruńskiego i zapłaty okupu za jeńców. Komtur toruński powiadamiał w dniu 26.XI.1410 r. Wielkiego Mistrza Heinricha v. Plauen o zamiarze podjęcia rokowań, razem z Heinrichem v. Plauen st. (kuzynem W. Mistrza) i Franzem v. Warnsdorf. W potwierdzeniu rozejmu z dnia 9 grudnia 1410 wśród doradców zostali wymienieni na pierwszych miejscach: Heinrich v. Plauen mł., Benesch v. Dohna, Peter v. Schellendorf i Francisco de Warnsdorf. Najstarsza znana rodowa pieczęć herbowa z napisem „Franczko Warnsdorff” pochodzi z 1419 roku. Należał także do znanych i cieszący się najwyższym zaufaniem cesarskim rycerzy.

 A.D. 1410 W trakcie bitwy pod Grunwaldem, rycerstwo polskie pojmało w niewolę rycerzy walczących gościnnie po stronie krzyżackiej, m.in. Nikolausa de Vansdorf, jednego z najznakomitszych spośród nich. 7. grudnia 1410 roku doszło do zawarcia układu rozejmowego pomiędzy zakonem krzyżackim a Polską. Spośród zaciężnych gości zakonu, gwarantem wielkiego mistrza, Henryka von Plauen, był m.in. rycerz Franczke von Warnsdorff z Witkowa, brat pojmanego Nikolausa.
Nikolaus (Nickel) jako swój okup w zamian za odzyskanie wolności złożył „160 kop groszy”. Ponadto, osobno od innych rycerzy, „przyrzekł nigdy nie walczyć po stronie krzyżackiej przeciwko Polsce i Litwie, nadto miał dostawić jeden pancerz stalowy i dwie strzelby.”

A.D. 1414 Warnsdorfowie będąc już na trwale zasiedlonymi w Witkowie, nabyli w 1414 roku majątek w Gościszowie / Giessmansdorf (pow. bolesławiecki). Nickel przekazał swoją część Gościszowa Hansowi i pozostał z Franzem w Witkowie.

A.D. 1448 Syn Franczka, Hans II z Witkowa, miał na sumieniu zajęcie siłą w 1448 roku zamku w Kliczkowie, należącego od 1391 r. do rodu v. Rechenberg. Rechenbergowie odzyskali Kliczków po czterech latach w 1452 roku.

A.D. 1454 Caspar z Witkowa, wraz z bratem Nickelem, był zaciężnym krzyżackim i był dowódcą wojsk krzyżackich w Lęborku/Lauenburg. Obaj bracia znaleźli się w wojsku zaciężnym, poprowadzonym przez książąt żagańskich Balthasara i Rudolpha na wojnę Zakonu Krzyżackiego z Polską („wojna trzynastoletnia”, 1454-66). W 1455 r. książę Baltazar żagański  zatwierdził jako posłów (ambasadorów) przy wielkim Mistrzu Ludwigu v. Erlichhausen: Botho v. Ileburg, Heinricha v. Haugwitz i Nickela v.Warnsdorf.

A.D. 1548 Zmarł Nickel V, ostatni ze swego rodu w Witkowie. Niecały miesiąc przed śmiercią sporządził testament, w którym wszystko zapisał żonie (małżeństwo trwało 17 lat), w tym: „dobra ruchome wraz z srebrami takimi jak łyżki albo kielichy”. Zmarł bezpotomnie 30.VII.1548 roku. Jego całopostaciowa płyta nagrobna zachowała się w całości i jest wmurowana wewnątrz kościoła witkowskiego, przy zachodniej ścianie w prezbiterium.

A.D. 1550 Po śmierci Nickela V, rodzina v. Warnsdorf zwróciła się do księcia Moritza v. Sachsen z prośbą o nadanie Witkowa w lenno. Sam cesarz Ferdynand I Habsburg, po przejęciu księstwa żagańskiego, niepomny próśb rodziny, sprzedał te ziemie w 1550 r. za 10.300 talarów Fabianowi v. Schönaich. Był to pierwszy w tym księstwie majątek dziedziczny, który został przez zwierzchniego pana lennego sprzedany. Od tego czasu, Witków już nigdy więcej nie wrócił w posiadanie v. Warnsdorfów.

DALSZE LOSY ZAMKU W WITKOWIE

A.D. 1581 Protokół komisji cesarskiej, spisującej 1 października 1581 r. urbarz dób witkowskich stwierdza, że wieża ma trzy piętra i jest otoczona mokrą fosą i murem obwodowym bronionym czterema basztami.

A.D. 1590 W wyniku koneksji małżeńskich w posiadanie Witkowa wszedł burgrabia von Dohna, a po jego śmierci córka (zamężna z członkami rodu von Schulenburg i von Tschirnhaus). Podczas przebudowy wnętrza wieży zmieniono układ okien i wysokość kondygnacji.

A.D. 1659 Dobra witkowskie przejął we władanie hrabia von Redern.

A.D. 1683 Z opisu z 17. listopada tego roku, dowiadujemy się, że wspomniane wcześniej 4 baszty miały wyborne pokoje, obecnie jednak dwie są w stanie kompletnej ruiny, w jednej znajduje się kuchnia, w drugiej jedna izba nadająca się do zamieszkania, z trzema zepsutymi oknami i dość dobrym piecem.

A.D. 1687 Hrabia von Proskau stał się nowym właścicielem.

A.D. 1730 W związku z olbrzymim zadłużeniem majątku w Witkowie, von Proskauowie byli zmuszeni sprzedać go miastu Szprotawa.

Dalsze losy zamku w Witkowie są mało znane. Wieża była wykorzystywana na zamieszkanie dla pracowników tutejszego folwarku. Później, na początku XX wieku mieściła się w niej szkoła lub sierociniec.
Historyczne akta dotyczące Witkowa, informacje, kosztorysy i rysunki zespołu zamkowego, znajdowały się we wieży ratusza we Szprotawie i zaginęły w wyniku zawieruchy wojennej po 1945 roku. Zachowało się w zasadzie jedynie ich zestawienie. Stąd niewielka ilość informacji dotyczących obiektu.

A.D. 1945 Po 1945 roku, następuje stopniowa dewastacja obiektu na skutek braku przez dziesięciolecia przedsięwzięć o charakterze konserwatorskim. Parter wieży był wykorzystywany w charakterze schowka na płody rolne robotników tutejszego PGR, a Budynek Bramny spełniał funkcje chlewika. Obiekt pozostawał niezamieszkany.

A.D. 1976 Po wcześniejszym samoistnym zawaleniu się stropów i dachów na początku lat 70., podjęto pierwsze próby odbudowy zespołu.

A.D. 1983  W trakcie prac konserwatorskich odkryto w Wieży, we wnękach (uprzednio zamurowanych) i ościeżach okiennych, gotycką polichromię z wyobrażeniami ludzi i ptaków. W sali rycerskiej na pierwszym piętrze, założono pod sufitem renesansowe polichromowane belki ze zniszczonego pałacu w Szczańcu. Odremontowano wnętrze Budynku Bramnego. Ze względów użytkowych, piwnice Wieży Zamkowej i Budynku Bramnego połączono podziemnym przejściem. W czasie budowy tego łącznika, odkryto nieznane dotąd przesklepione kolebkowo piwnice, położone poza obrębem Wieży Zamkowej. Wskazują one na istnienie jeszcze jednego budynku o niewyjaśnionej funkcji. Odpadające tynki ujawniły obecność ceramicznych dzbanów wmontowanych w mur Wieży Zamkowej od strony bramy, zrównanych otworami z licem ściany zewnętrznej. Ich celem było najprawdopodobniej wzmacnianie dźwięków dochodzących z przed bramy.

A.D. 1984 Zamontowano nowe dachy pokryte gontem na obu budynkach, w tym na Wieży oparty o konstrukcję stalową. Przerwano odbudowę zespołu. Obiekt pozostał bez tynków na elewacjach, bez renesansowych obróbek okiennych i bez zabezpieczonych piwnic.  Przeprowadzony remont, w trakcie którego popełniono wiele błędów konserwatorskich, na szczęście nie wypaczył zasadniczo charakteru założenia.

A.D. 1997 Zespół zamkowy przeszedł w ręce prywatne. Niezamieszkały, stopniowo niszczał wraz z upływem czasu. Na skutego braku prawidłowego zabezpieczenia tak więźby jak i samego gontu podczas ostatniego remontu w 1984 r., jak i jakichkolwiek prac konserwatorskich później, zdążyły zgnić praktycznie całe oba dachy wraz z gontem, a niczym nie osłonięta papa niszczała pod naporem deszczu i wiatru. Pojawiły się przecieki wody deszczowej i wilgoć wewnątrz. Część tynków we wnętrzach uległa zawilgoceniu. Brak wentylacji przyczynił się do pojawienia się grzybów pleśniowych wewnątrz na części ścian w obu budynkach.

A.D. 2017 Zamek zyskał nowego prywatnego właściciela.

A.D. 2018 Pod nadzorem lubuskiego konserwatora zabytków zostały podjęte pierwsze prace remontowe. Usunięte zostały krzewy i zarośla z terenu przyzamkowego. Usunięto stare wieloletnie trzciny zarastające fosę. Oczyszczono cały teren z wieloletnich śmieci.
Zostały ukończone badania architektoniczne więźb i pokrycia dachów oraz badania tynków we wnętrzach. Opracowano projekty dachów i zapoczątkowano ich remont. Wymieniono całkowicie drewniane elementy więźby dachowej, położono nowe odeskowanie i pokrycie papą. We wnętrzach zamku i oficyny usunięto ścianki działowe z cegły dziurawki. Zostały zerwane mokre tynki we wnętrzach.  Przywrócono renesansowe ozdoby kamienne w otworach okiennych budynku bramnego.  Określono kształt przysypanego do tej pory muru obronnego.  Odkryto relikty czterech baszt, określono ich rozmiar, kształt i umiejscowienie.